To, kogo wybieramy na swoich nauczycieli/nauczycielki nie jest przypadkowe! Podobnie zresztą jak szefów/szefowe.
Są to osoby, które mają dla nas klucze metod, nauk, ale przede wszystkim klucze do nas samych z przeszłości, którzy_które potrzebują uzdrowienia i uwolnienia.
To jest często transakcja wiązana. Słodko-gorzka relacja z kimś wyżej w hierarchii. Jasna strona uczy i karmi. Wokół tej ciemnej gromadzą się tematy do uzdrowienia i pojawia się krytyka – jaki on okropny/ jaka ona okropna!
Gdy nauczyciel(ka) nie puszcza uczniów/uczennic, tak naprawdę tęskni za dawnymi pamięciami więzów zamkniętych społeczności religijno-duchowych lub innymi rodzinnymi relacjami (z dziećmi?). Bywa, że jest to tęsknota za więziami, które spajały na całe życie w zamkniętej budowli lub instytucji. Jak zakony.
Gdy uczeń nie opuszcza nauczyciela wtedy, gdy już na to czas, pozostaje w bezpiecznej przestrzeni. Tęskni za prowadzeniem i spokojem. Utyka w relacji teraz i w przeszłości.
Ten tekst nie jest o szacunku lub jego braku.
Niezależnie od tego, czy jesteś nauczycielem_ką czy uczennica/uczniem lub jesteś w obu tych rolach jednocześnie, przypomnij sobie o wolności. Wolności, którą masz teraz. Wolności innych osób.
Przyjrzyj się sobie, jeśli czujesz dyskomfort lub utknięcie.
Czyja wolność jest zbyt trudna dla Ciebie?
Czyje odejście (Twoje/kogoś) będzie trudne?
Kto jest Ci niezbędny (choć to iluzja)?
Jakie przepisy muszą obowiązywać (choć to iluzoryczne)?
Dlaczego trudno Ci iść samotnie?
Które rozstanie z nauczycielem w przeszłości było trudne i nadal boli?
Warto się temu przyjrzeć i iść do przodu lekko.
Czasy guru i klasztorów minęły. Nastały czasy wolności.
„Czysty” nauczyciel pozwala odejść i obejmuje swoją tęsknotę, przyjmuje fakt, że nie jest już potrzebny. To bywa trudne!
Spełniony uczeń odchodzi z szacunkiem i idzie swoją drogą, na której decyduje samodzielnie. Bierze odpowiedzialność za swoją jasną i ciemną stronę. Nie obwiniając nikogo, gdy przebaczenie i bunt się zintegrują. To rezonuje z naszym dzieciństwem i drogą naszej Duszy w nieznane.
Zdjęcia: Matheus Ferrero, Davide Ragusa, Raymond Klavins, Serhii Stets (unsplash)


