PROBLEMY W ZWIĄZKU

CZY ZNOWU CZUJESZ NADCHODZĄCE ROZSTANIE…?

Sprawdź, czy któreś z poniższych zdań rezonuje z Tobą:

Tato, tak wcześnie odszedłeś z tego świata…

Tato, dlaczego zostawiłeś Mamę?

Tato, jak mogłeś to znosić i nie rozstałeś się z Mamą dla swojego dobra?

Tato, dlaczego zakochałeś się w innej kobiecie i nas zostawiłeś?

Mamo, dlaczego nigdy nie odeszłaś i zostałaś w tej trudnej relacji?

Mamo, jak mogłaś to znosić?

Mamo, tak szybko zostawiłaś Tatę samego na tym świecie…

Mamo, dlaczego wybrałaś nową rodzinę?

Jeśli któreś z tych zdań coś w Tobie budzi i jednocześnie czujesz niedopełnienie w obszarze swoich obecnych relacji intymnych, zachęcam Cię do pracy w obszarze rodowym poprzez ustawienia.

Twoi Rodzice i pole Przodkiń i Przodków niosą wiele historii (Ustawienia indywidualne mogą pomóc). Urwane, nagle przerwane relacje, wczesne śmierci, długie wdowieństwo i bolesna samotność, niezgoda na długo trwające nieszczęśliwe małżeństwo Rodziców u dzieci, zdrady i rozstania Rodziców i powiązane z tymi obszarami dynamiki – mogą się wiązać z Twoimi trudnościami relacyjnymi.

A jedno i drugie często wynikać może z:

– bolesnych tragedii przodkiń i przodków z dalszych pokoleń

– historii z pamięci Twojej Duszy, które potrzebują ukojenia.

CELE SAMOUZDRAWIANIA

To są tematy ważne, trudne, bolesne, ale warte zgłębiania i uzdrawiania dla budowania i odzyskiwania:

– własnej elastyczności wyboru w obszarze związków

– wolności i gotowości do bliskości

– uczucia, że mogę wszystko, czego pragnie moje serce, a miłość dobra i spokojna jest dla mnie możliwa

– wyboru adekwatnego do tu i teraz, bez filtrów z dawnych historii w naszym polu, z miejsca serca mocy, nie „ciała bolesnego”.

Zdjęcia: Priscilla du Preez, Aaron Andrew Ang, Danie Franco (unsplash.com)

WRACAJ DO SERCA

Bycie w sercu oznacza wejście w portal, który łączy ze wszystkimi wersjami siebie we wszystkich wymiarach. To portal do całego wszechświata. Dosłownie.

Serce jest portalem. Dosłownie.

Bicie serca synchronizuje nas z pulsem wszechświata. Wrzuca nas w harmonię ze wszystkim co jest. Z pulsem wszechświata.

To nie jest o byciu dobrym, złym, świetlistym czy ciemnym. To jest o połączeniu.

Jest to stan przepiękny, ale nie jest możliwy do wymuszenia czy włączenia zgodnie z naszą wolą. Jednocześnie może być zbyt trudny dla tych wewnętrznych części nas, które lubią żyć w swoim rytmie. Tych części nas, które eksplorowały i uczyły się się nadawania rytmu, rozdzielenia, ciemności i chaosu. Dla tych części nas, które potrzebowały eksplorować i są jeszcze w eksploracji poprzez idee, doświadczenie, doznawanie ciemności i rozdzielenia.

Wchodzenie w rytm serca jest o decyzji, ale w rytmie serca nie zmusimy naszych ciemnych, chaotycznych, eksplorujących części do zamilknięcia czy zniknięcia.

Gdy jest się poza rytmem serca, trudno wyobrazić sobie, jak to jest. A gdy jest się w nim naprzemiennie, nie zawsze wybiera się serce.

Gdy jednak życie miota Cię między światło a cień, między dobro i zło, między chaos i porządek, między zdrowie i autodestrukcję, GDY TĘSKNISZ ZA HARMONIĄ, wracaj do serca.

W rytmie serca nie patrzysz na ludzi wybierających inny rytm z wyższością. W rytmie serca czujesz czułość do swoich słabości i kroków w tył.

Gdy nie jesteś w sercu, możesz tego nie wiedzieć. Tak samo jak daltonista nie wie, jak to jest widzieć świat kolorowo.

GDY JEST ZBYT TRUDNO, WRACAJ DO SERCA.

a także…

BĄDŹ ŁASKAWY_A DLA SIEBIE, GDY UCIEKASZ OD SERCA

_____

„Poczynając od poziomu świadomości 540 i powyżej 500 zjawiska zachodzą jednocześnie, są one niewytłumaczalne dla rozumu, zwyczajowych konceptualizacji logiki czy przyczyny i skutku. Towarzyszą one stopniowej dominacji duchowej energii (kundalini) i zachodzą na skutek działania pola kontekstowego, a nie woli.

Klasycznie określa się je jako siddhi. Oznaczają one „nadprzyrodzone” czy „cudowne”/mistyczne moce, ponieważ nie można ich logicznie wytłumaczyć.

W początkowych stadiach mogą pojawiać się sporadycznie, lecz w miarę rozwoju świadomości stają się coraz częstsze a czasem stałe. Nie są zamierzone i powstają samoczynnie.

Należą do nich dary widzenia na odległość, prekognicji, jasnowidzenia, jasnosłyszenia, pozazmysłowej percepcji, psychometrii, bilokacji oraz cuda, włącznie ze spontanicznymi wyzdrowieniami i transformacjami.

Te zdolności czy zjawiska nie są zależne od osobowej kontroli; nie są one konsekwencją „przyczyny i skutku”. Dlatego też przestrzega się uczniów, aby nie uznawali ich za własne, zachodzą bowiem niezależnie od osobowego „ja” czy jaźń. W związku z tym, jak powiedziano wcześniej, żadna „osoba” nie dokonuje cudów, ponieważ powstają one wyłącznie za sprawą Ducha. Przerost duchowego ego eliminuje uczciwość i pokorę, co powoduje powstanie pokusy wykorzystania ich dla własnych korzyści.

W końcu to, co pozornie „niezwykłe”, staje się nową rzeczywistością, jakby żyło się od tej pory w innym wymiarze, w którym rzeczy rzekomo niemożliwe manifestują się bez wysiłku, niczym zaaranżowane. Moc pola automatycznie wspiera wyłonienie się karmicznego potencjału jako przejawionej, harmonijnie rozwiniętej rzeczywistości. Dynamika jest nieliniowa i dlatego niezrozumiała dla intelektu, który zakłada istnienie ograniczeń liniowego newtonowskiego modelu przyczynowości oraz jest niezdolny do pojęcia wyłaniania się Boskiego Porządku czy Harmonii.”

D. Hawkins, „Przekraczanie poziomów świadomości”

unsplash.com

WSZYSTKO WE MNIE KRZYCZY

Bóle barków, napięta klatka piersiowa, bóle w dłoniach, kontuzje, napięte szczęki i problemy z dziąsłami… Niewyrażona złość zatruwa ciało od środka poprzez skumulowaną energię.

Dzisiejsze zapytanie od jednego z potencjalnych klientów przypomniało mi moją „przygodę” sprzed lat – z napadowymi bólami prawego barku. Uzdrawianie tej części ciała trwało u mnie ponad rok.

  • Fizjoterapia pomogła mi zrozumieć, że nie ma fizycznej przyczyny. Masaże rehabilitanta nie pomagały.
  • Bodywork pomógł mi dotrzeć do wizji, żywego obrazu, w którym moi koledzy na polu bitwy zostawili mnie rannego. W wizji byłam mężczyzną, któremu oberwało prawe ramię. Ogromny ból i wściekłość. Dlaczego mnie zostawiliście?! Krzyczałam w trakcie bodyworku MA-URI.
  • W ustawieniach przyglądałam się wojskowej linii męskiej od mojego Taty, ściskany w prawej dłoni pistolet czy karabin pozwalały Im przetrwać. Ustawienie było o wychodzeniu z pola wojny. Jestem pierwszą od co najmniej 5 pokoleń, która nie strzelała na rozkaz.
  • W wolnych chwilach kładłam się i pozwalałam ręce boleć, wypłakując bezsilność i złość. (zainspirowana „Techniką uwalniania” Hawkinsa, który zalecał po prostu bierne przyjmowanie – w tamtym czasie nie było to dla mnie łatwe, gdyż byłam w głębokim yang i nieustannym działaniu).

W tamtym czasie wściekałam się znacznie częściej niż teraz. Ale nadal złość jest mi bliska i często mam mimowolnie zaciśniętą prawą dłoń, nawet gdy odpoczywam.

Jeśli czujesz w sobie złość, ale nie potrafisz jej wyrazić i stanąć za sobą…. Jeśli otoczenie narzeka na Twoje wybuchy gniewu i jest to Twoja trudność… Jeśli miewasz kontuzje, które wynikają z nadmiernego stresu i napięcia np. w pracy… Innymi słowy, jeśli duża energia w Tobie przestaje być dla Ciebie konstruktywna, a zaczyna jej być za dużo… Chcę Ci powiedzieć:

NIE MUSI TAK BYĆ I SĄ NA TO SPOSOBY.

Zdjęcie: Henry Hustava, unsplash.com

WOJOWNICZKA SERCA, WOJOWNIK SERCA

To nie jest osoba, która pozwoli przekraczać swoje granice.

To nie jest osoba, która gasi swoje emocje, żeby uniknąć konfliktu.

To nie jest osoba, która da sobie wmówić, że dumę i zadowolenie z siebie należy stłamsić.

To nie jest osoba, która krytykuje innych, gdyż pamięta, że ci, których obgadujemy i źle oceniamy, to w rzeczywistości nieuznane części nas samych.

To jest osoba, która z pamięci o swoim sercu i duszy, odważy się prędzej czy później sięgnąć po swoją autentyczność.

To jest osoba, która pozwala sobie na słabszy dzień i odpoczywa w cieniu swojego łóżka i w ten sposób się regeneruje.

To jest osoba, która walczy o siebie, gdy siły emocji, choroby, śmierci, krytyki i zdrady próbują ją złamać, pamiętając, że to piękne siły sprzymierzeńców ku mocy.

To jest osoba, która otwiera się na to, czego nie zna.

To jest osoba, która pamięta, że serce bez mocy to za mało.

Bądź, wstań, idź swoją drogą. Masz prawo.

Zdjęcie: Marek Piwnicki, unsplash

PROBLEMY W RELACJI INTYMNEJ, W PRACY, CZYLI ZNOWU CI RODZICE?

W ostatnim tygodniu miałam nagłe telefony wieczorową porą z prośbą o odczyty Kronik Akaszy. Uwielbiam takie gorące ad hocowe prace. Jest w takich prośbach duża potrzeba zmiany, energia i motywacja zmiany. Niewygoda emocjonalna albo trudność w decyzji. Odwaga!

Zostać czy odejść ze związku?
Co zrobić z trudnymi klientami/szefem?
Dlaczego tracę pracę?
Wciąż się kłócę z partnerem/partnerką.

W zalążku obrazu, jaki często wyłania się w takich sytuacjach, pokazuje się WAŻNA dziecięca rana i trudne sytuacje z wczesnych lat życia. Strategie radzenia sobie w sytuacji przemocy lub obojętności.

Dziecko w nas potrzebuje zobaczenia, powrotu do tamtej sytuacji, uzdrowienia sytuacji nadużyciowych i bolesnego zaniedbania dziecięcych potrzeb.

Pole rany konstruuje w dorosłym życiu takie sytuacje, które powielają sytuacje z przeszłości, a dorosły w nas czuje się zagubiony i potrzebuje zrozumieć, dlaczego takie trudności się zdarzają.

TO MOŻNA UZDRAWIAĆ I OŚWIETLAĆ ŚWIADOMOŚCIĄ I NASZĄ MIŁOŚCIĄ TU I TERAZ

W takiej sytuacji wspólnie z Klientem/Klientką wędrujemy do przeszłości, dajemy Dziecku z Wtedy możliwość kwantowego ukojenia, wprowadzamy ratownika/wypowiadamy ukryte, zabieramy z trudnego miejsca do teraz. Uwalniamy emocje.

Pole dziecięcych ran ma często wiele warstw i może się przejawiać wielokrotnie i nie jest wstydem wracać do niego wielokrotnie w różnych kawałkach i odsłonach, mimo przebytych terapii.

Twój umysł potrzebuje zrozumieć, tak!
Twoje wewnętrzne dziecko potrzebuje ukojenia, wysłuchania, tak!
Twoje tu i teraz może być lżejsze, tak!

Zdjęcie: Ricardo Moura, unsplash

ŚCIEŻKA SERCA

„Ścieżka serca sprawia, że czujesz się silny i szczęśliwy, gdyż podąża ona za snami, twoim śniącym ciałem, twoim mitycznym zadaniem. (…)

Ścieżka serca jest ścieżką płynną, bez sztywnych tożsamości. To starożytna chińska Droga – Tao. To woda. Nie ma formy i nie ma planów, ale płynie wszędzie tam, gdzie otwiera się przejście. Wojownik na ścieżce serca jest jak flet, który pozwala, by wiatr grał na nim jego własną melodię”

„Psychologia i szamanizm” Arnold Mindell

Czy jesteś na swojej ścieżce serca?

Co blokuje Ci do niej dostęp?

Jak można ją odkryć?

Ścieżka serca to przeciwność wysiłku, walki, przetrwania.

Wolne serce to takie, które nie musi się już bronić i nie musi zdobywać.

W harmonii z otoczeniem jest sobą.

Kroniki Akaszy
Usiądźmy razem w gabinecie – odkrywaj swoją Ścieżkę Serca.

OBUDŹ W SOBIE SMOCZYCĘ – JUŻ DOŚĆ!

Jestem bardzo poruszona dzisiejszą sesją, w której mogłam asystować Pięknej Kobiecie wielkiej mocy, która powoli odważa się stawać w swojej sile, niezgodzie na wykorzystywanie Jej niewinności i dobroci, w stawianiu granic światu. ❤️

To jest ten czas. W życiu wielu kobiet przychodzi wielkie wyzwanie wyrwania się z kajdan, które (nieświadomie) pozwoliły sobie nałożyć. Buntu na bycie grzeczna, ustępliwą, łagodną, uległą, starającą się zadowolić wszystkich wokół.

JUŻ DOŚĆ.

Zapraszam Cię, jeśli potrzebujesz asysty w budzeniu swojego świętego gniewu.

Zapraszam wszystkie Dusze złaknione utęsknionej siły stawania w swojej mocy.

Łączę się sercem z wszystkimi wyklętymi kobietami, uznanymi za szalone i izolowanymi od społeczeństwa. Teraz i w przeszłości mojej i Waszej. Z ranami życia w racjonalnym patriarchacie.

Poniżej kadr z filmu, który rozczarował wszystkich tym, że zakończył się szaleństwem i chęcią zemsty kobiety. ❤️ W kontekście tej historii i historii kilku tysięcy lat ucisku kobiet… oczekiwanie, że niewolnik uwolniony z kajdan siadzie z uśmiechem do kolacji ze swoim panem w świętej uni damsko-męskiej być może i jest piękny i wymarzony, ale… bez etapu wściekłości i chęci zemsty jest ułudą i kolejnym wytrychem, żeby panu było dobrze.

Źródło: Internet

INSPIRACJA TWÓRCZA

„Postawa życiowa artysty:

Artysta nie powinien okłamywać siebie ani innych

Artysta nie powinien kraść pomysłów innym artystom

Artysta nie powinien chodzić na kompromisy ze sobą ani ulegać wymogom rynku sztuki

Artysta nie powinien zabijać innych ludzi

Artysta nie powinien się kreować na idola […]

Artysta nie powinien się zakochiwać w innym artyście

Stosunek artysty do ciszy:

Artysta musi rozumieć ciszę

Artysta, żeby zacząć tworzyć, musi zrobić miejsce dla ciszy

Cisza jest niczym wyspa pośród wzburzonego oceanu

Stosunek artysty do samotności:

Artysta musi znaleźć czas na długie okresy samotności

Samotność jest dla artysty bardzo ważna

Z dala od domu, z dala od pracowni, z dala od rodziny, z dala od przyjaciół

Artysta powinien spędzać dużo czasu przy wodospadach

Artysta powinien spędzać dużo czasu w pobliżu wybuchających wulkanów

Artysta powinien spędzać dużo czasu na kontemplacji rwącej rzeki

Artysta powinien spędzać dużo czasu na kontemplacji linii między oceanem a niebem

Artysta powinien spędzać dużo czasu na kontemplacji gwiazd na nocnym niebie”

„Manifest życia artysty” według Mariny Abramović (cytat z książki „Pokonać Mur” Mariny Abramović)

Porażka, odrzucenie, samotność i niskie poczucie własnej wartości to wielcy nauczyciele, którzy boleśnie wskazują na powrót do siebie i zagłębienie się w ciche wyszeptane pytanie do siebie

CZEGO JA CHCĘ, DOKĄD ZMIERZAM, CZEGO I KOGO POTRZEBUJĘ

Być może już czas przestać zadowalać się połowicznymi rozwiązaniami i szukać w ciemno zadowolenia. Być może czas sięgnąć do swojej istoty, żeby zacząć budować w swoim życiu to, co prawdziwie Twoje. Być może to czas zaciekawić się na nowo i eksplorować wszystko bez wybrzydzania. Słuchać delikatnych podszeptów nowego, które chcą Cię przywrócić do Duszy i Jej prawdziwych pragnień.

Bez kompromisów.

Jeśli od dawna wybierasz ludzi i sytuacje i sposoby życia, które Ci nie służą, a sam(a) nie jesteś w stanie ich porzucić, wreszcie one same Cię pożegnają.

Poczuj teraz, jak zostaje w Twoim życiu na dłużej tylko to, co zgodne z Twoją istotą.

CO PRZESŁANIA TWOJĄ PRAWDZIWĄ ISTOTĘ?

Zdjęcie: Daniele Colucci, unsplash.com

EMOCJA POTENCJAŁEM I TROPEM

Emocje to adekwatna reakcja na otoczenie i/lub zapis historii z przeszłości.

Gdy w życiu pojawia się coś trudnego albo nowego, pojawia się w nas emocja, najczęściej trudna. I to ta emocja jest pomostem do akcji lub historii z potencjałem uzdrowienia.

Emocja to zapis historii lub informacja, jak się mam z tym, co się dzieje. Nić Ariadny do sedna.

Dusza przeżywa swoje losy i przytrafiają się jej różne historie, ale przeważnie szuka równowagi między dobrem i złem, między szczęściem i nieszczęściem, między stymulacją i nudą itd.

Gdy dusza formuje się w ciało, dzieje się to w rodzinie, która odpowiada jej dziejom duszy i potrzebie równowagi. Innymi słowy rodzina podaruje genetycznie takiemu ciału dokładnie takie tło, jakiego potrzebuje. Rodzice takiej Istoty wychowają je zgodnie z tymi potrzebami.

Zatem jeśli dusza potrzebuje przeżyć np. radość, wrodzi się w rodzinę, w której będzie miała okazję w pełni przeżyć między innymi tę emocję. Jeśli na przykład potrzebuje bycia ofiarą, zadziewają się sytuacje nadużycia.

Powyższe myślenie zawiera teleologiczne twierdzenia w duchu New Age. Może być jednak tak, że klucz trafia do zamka, a rzeka spływa po zboczu tam, gdzie jej łatwiej, nie zatrzymując się na przeszkodach.

Tak już jest.

Na poziomie ludzkiej percepcji jest wina, odpowiedzialność, niewinność, pomoc.

Na poziomie emocji – dużo przeżyć i osobowość, która się uczy.

Na poziomie rodu – historie, które programują działanie potomków.

Jeśli emocja jest czymś więcej niż reakcją na sytuację zewnętrzną, a więc przychodzi „jakby znikąd”, wskazuje ona na to, że jest jakiś przeszły temat. A do nas należy decyzja, czy chcemy tę emocję przepuścić przez siebie i intencjonalnie zajrzeć w ten temat.

Są więc co najmniej 3 poziomy historii i ich uzdrowienia:

  • dzieciństwa – np. terapia, praca z wewnętrznym dzieckiem, bliska rozmowa z przyjacielem, intymność relacji miłosnej
  • rodu – np. ustawienia systemowe metodą Berta Hellingera
  • dalekich rodowych pamięci (zwanych wcieleniami) – rytualna praca i wgląd, intencjonalne żegnanie i odsyłanie do światła (dzięki np. informacjom z kronik Akaszy, metod jest wiele)

(niektórzy do powyższej listy dodają światy równoległe i inne linie czasowe)

Czasem wystarczy przepuścić emocję i nie musimy wiedzieć, co się wydarzyło. Zdarza się, że bardzo chcemy „przepuścić taką emocję, ale dochodzi do blokady. Gdy pojawia się taki opór w jej przepuszczeniu – dobrze się wesprzeć na kimś, kto trzyma przestrzeń, pomoże zrozumieć umysłowi, pomoże w tym, żeby przekroczyć granicę kontroli. Czasem emocje są przerażające dla potrzeby kontroli.

Coraz więcej osób na świecie jest gotowych uzdrawiać kwantowo, skracając czas emocji. Jednak czasem jest tak, że umysł i ciało potrzebują nadążyć i dożyć dane doświadczenie.

Czasem potrzebne jest także nazwanie, zrozumienie, połączenie czucia z myślą i słowami.

Zdjęcie: Kat J (unsplash.com)

POKOCHAĆ SIEBIE – CO TO ZNACZY?

Pokochać siebie – co to znaczy? Takie zdanie usłyszałam wielokrotnie, pytając w Kronikach o to, co najważniejsze dla mnie w tym życiu.

Zadawałam je wiele razy, bo nie mogłam uwierzyć, że tylko o to chodzi, gdy za każdym razem przychodzi ta sama odpowiedź.

Ale gdy zaczęłam się zagłębiać w to zdanie, z biegiem miesięcy, odsłaniało się coraz więcej warstw i drobnych wyborów, przed którymi stawałam, żeby pogłębiać czucie tej tajemniczej miłości do siebie.

Pusty frazes zamieniał się w prostsze do zrozumienia i wypełnienia rozwiązania.

Zaczęłam słyszeć proste pytania. W tu i teraz coraz częściej pytam siebie:

  • Co wybrać, żeby było lepiej dla mnie?
  • Jak spędzać czas?
  • Jak mniej planować i oczekiwać od przyszłości?
  • Jak mniej myśleć o przyszłości?
  • Z kim i z czym mi łatwiej i przyjemniej?
  • W jakich sytuacjach się napinam, a w jakich stresuję i jak mogę ich unikać?
  • Dlaczego uznaję, że trudniejsze jest bardziej wartościowe niż łatwiejsze? Jak puścić to przekonanie?
  • Co przyniesie mi dzisiaj przyjemność i ulgę?
  • Co mogę dzisiaj dla siebie zrobić?

Z miłością i wyrozumiałością do siebie, że lepiej i więcej na teraz nie umiem.

Pokochać siebie…

pokochać siebie
Zdjęcie: Jen P., unsplash.com