„Dawno temu pewien człowiek siedział uwięziony w pałacu, w którym według legendy znajdował się labirynt. Często przemykał obok mrocznej bramy, o której mówiono, że prowadzi na zatracenie. Już wielu, jak słyszał, siłą sforsowało bramę, lecz żaden nie powrócił. Tym większy był strach pośród tych, co zostali. Mimo to więzień przyjrzał się dokładnie bramie. Potem w nocy, gdy straże spały, uciekł zdeterminowany przez tę mroczną bramę – i znalazł się na WOLNOŚCI.”
„Ścieżka serca sprawia, że czujesz się silny i szczęśliwy, gdyż podąża ona za snami, twoim śniącym ciałem, twoim mitycznym zadaniem. (…)
Ścieżka serca jest ścieżką płynną, bez sztywnych tożsamości. To starożytna chińska Droga – Tao. To woda. Nie ma formy i nie ma planów, ale płynie wszędzie tam, gdzie otwiera się przejście. Wojownik na ścieżce serca jest jak flet, który pozwala, by wiatr grał na nim jego własną melodię”
„To nie jest żaden plan zbawienia, nie chodzi o to, byśmy starali się stać lepszymi, niż jesteśmy. (…)
Otóż, po pierwsze, chęć zmieniania siebie jest zasadniczo formą autoagresji. Po drugie, tak się składa – szczęśliwie czy nie – że w naszych słabościach jednocześnie zawiera się nasza wspaniałość. Nasze neurozy i nasza mądrość są utkane z tej samej materii.”
„Pewnego ranka spacerowałam z babcią po lesie. Wokół niezwykłe piękno i spokój. Byłam wtedy małą, zaledwie czteroletnią dziewczynką. Nagle dostrzegłam coś bardzo dziwnego – linię biegnącą w poprzek drogi. Tak mnie zaciekawiła, że podeszłam bliżej. Chciałam jej dotknąć. W tym momencie babcia tak głośno krzyknęła. Zapadło mi to w pamięć. Przez drogę sunął ogromny wąż.
Wtedy po raz pierwszy w życiu naprawdę odczułam strach – nie miałam jednak pojęcia, czego powinnam się bać. Właściwie przestraszyłam się głosu babci. A wąż szybko odpełzł dalej.
To niesamowite, jak rodzice i inne osoby z otoczenia zasiewają w człowieku strach. Na początku jest się tak niewinnym, nieświadomym.
(…)
Matka miała obsesję na punkcie porządku i czystości – po części z powodu partyzanckiej przeszłości, choć możliwe, że była to także reakcja na chaos panujący w jej małżeństwie. Budziła mnie w środku nocy, jeśli uznała, że leżę niechlujnie, kłębiąc pościel. Do dziś śpię całkowicie nieruchomo, po jednej stronie łóżka – gdy rano wstaję, wystarczy jedynie lekko je wygładzić. Gdy nocuję w hotelach, nikt by się nie domyślił mojej obecności.
(…)
Nocami prześladował mnie bardzo męczący koszmar związany z symetrią: we śnie byłam generałem dokonującym inspekcji szeregu idealnych żołnierzy. Odrywałam jednemu guzik munduru i cały porządek się burzył. Budziłam się spanikowana. Tak się bałam naruszyć symetrię.
W innym powracającym śnie wchodziłam na pokład samolotu, by się przekonać, że jest zupełnie pusty – nie ma żadnych pasażerów. Pasy bezpieczeństwa leżały równo na wszystkich fotelach z wyjątkiem jednego. Ten drobny przejaw dezorganizacji wpędzał mnie w panikę, jakby wynikał z mojej winy.”
„Pokonać mur. Wspomnienia.” – Marina Abramović
Wewnętrzne figury w naszych przestrzeniach mentalnych, które…, jak nasi opiekunowie z dzieciństwa, domagają się od nas:
Porządku
Osiągnięć
Strategii
Bezpieczeństwa
Planu
Jak je poznać i zobaczyć ich tajemnice. Jak je wykorzystać do służącego nam życia. Zharmonizować z innymi subosobowościami? Jak je przyjąć jako części nas samych.
Jakości, które nieśli nasi rodzice często są wzajemnie sprzeczne.
Bert Hellinger: „Szczęście niekiedy się przebiera, ale możemy łatwo je rozpoznać, gdy je spotkamy. Niektórzy ludzie opisują szczęście, nawet to, którego sami nigdy nie zaznali. Nie tylko myślą, że bardzo dokładnie wiedzą, jak wygląda rzeczywiste szczęście, ale piszą nawet grube książki, które inni mają czytać, żeby się dowiedzieć, jak prawdziwe szczęście musi wyglądać. Inni wyruszają więc w drogę z tymi książkami pod pachą, żeby spotkawszy szczęście, móc sprawdzić, czy to aby jest właściwe szczęście. Łatwo sobie wyobrazić, co z tego wynika, albowiem szczęście rzadko toleruje coś takiego.
Ze szczęściem jest jak z pociągiem. Jeśli pociąg znajdzie się na właściwym torze, wtedy jedzie i jedzie, i jedzie.
Niektórzy tak szybko biegną za szczęściem, że szczęściu, które ich szuka, trudno ich dogonić i zatrzymać.”